Żegnaj 2011, witaj 2012!
Nie będę oryginalny. Koniec grudnia to czas podsumowań, analiz i snucia planów na przyszłość. Jak głosi przysłowie – chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach… tak więc pozwolę sobie zostawić dla siebie plany, skupiając się na tym, dlaczego ten rok był dla mnie tak wyjątkowy. Po pierwsze i najważniejsze, wydaje się, że Lindy Hop dość szybko zaczyna zyskiwać sobie sympatię w oczach Polaków. Cieszę się, że ludzie dostrzegają radość, jaka płynie z tego tańca, jego bogactwo i wspaniałą muzykę, która mu towarzyszy. Widać, że temat potrzebował nieco czasu, aby wreszcie „zaskoczyć” – wygląda na to, że lindyhopowa gorączka po kilku latach ukrycia na dobre zaczęła się w Polsce...
Czytaj więcej...Imprezy Lindy Hop w Polsce
Na szczęście bezpowrotnie mijają czasy, gdy nie można było znaleźć miejsca, w którym można potańczyć do dobrej muzyki swingowej. Jeszcze całkiem niedawno można było pobawić się głównie na imprezach Rock and Roll i Rockabilly, gdzie co prawda można było czasem usłyszeć kilka swingowych kawałków, jednak nie było to wpisane w konwencję wydarzenia. Dziś kluby, widząc rosnącą popularność swingu, coraz chętniej decydują się na organizację tego typu wieczorków, często łącząc je z krótkimi kursami tańca. Dzięki temu taniec swingowy zyskuje coraz większą popularność, a ludzie zaczynają zauważać, że swing zdecydowanie nie jest muzyką „do kotleta”, lecz można do niego przetańczyć cały wieczór. Gdzie...
Czytaj więcej...
Social Media