Twarze SWINGOUT.PL: Monika Grabowska

Historia SWINGOUT.PL to w dużej mierze historia poszczególnych osób, które na przestrzeni lat razem z nami tworzyły Studio… szczególnie na początku jego działalności. Pierwsza tak mocna i zżyta ze sobą ekipa przyjaciół skrystalizowała się w 2011 roku. Część z tych osób wciąż jest z nami, część odwiedza nas czasem podczas imprez, część z różnych przyczyn rozstała się z tańcem lub Polską. A część, mimo że wyjechała z kraju… na punkcie tańca ześwirowała jeszcze bardziej. Jedną z tych osób jest Monika Grabowska.

Często gdy rozmawiam z kimś, kto dopiero zaczął tańczyć zadaję tej osobie pytanie „dlaczego?”. Za każdym razem jest to ciekawa, indywidualna historia, gdzieś na końcu której nasze drogi przecinają się na parkiecie. Fascynuje mnie, jak często zdarzało się, że zupełny zbieg okoliczności na dobre powiązał czyjeś życie się z najweselszymi z tańców. Niesamowite jest również to, jak różni są nasi uczniowie, jak zróżnicowane mają profesje, zainteresowania, pozataneczne hobby.  Spotykacie ich często na imprezach, na warsztatach, podczas wspólnych wyjazdów… często niewiele o nich wiedząc. Pora to zmienić!

Po pierwszym wywiadzie z Gosią Lampką, zainspirowanym dwoma zdjęciami, przedstawiającymi Ją przed i po rozpoczęciu przygody z tańcem swingowym, wpadliśmy na pomysł, aby bliżej przedstawić Wam również inne osoby związane z naszym studiem. W cyklu Twarze SWINGOUT.PL pierwszą na tapetę bierzemy Monikę Grabowską, obecnie mieszkającą we Włoszech.

Jak i kiedy zaczęła się twoja przygoda z Lindy Hop?

Jak to zwykle bywa, zupełnie przez przypadek. Wiosna 2011, środek tygodnia, późny wieczór i nagle otrzymuję telefon od zdesperowanej właścicielki warszawskiej szkoły salsy z błagalnym pytaniem czy mogłabym zastąpić kontuzjowaną tancerkę w grupie choreograficznej. Dziewczyna ma nogę w gipsie, a pokaz za miesiąc. Musisz wiedzieć, że przed Lindy tańczyłam salsę i inne tańce karaibskie jakieś 15 lat. Propozycję zastąpienia tancerki przyjęłam po sekundzie, zawsze lubiłam wyzwania! Na drugi dzień po telefonie, ruszyłam na próbę. Okazało się, że choreografia jest kombinacją Bachata i Lindy Hop… Lindy Hop… właśnie Lindy… co to w ogóle jest za taniec?

Czy to była miłość od pierwszego wejrzenia? Czy raczej potrzebowałaś nieco czasu, aby przekonać się do Lindy Hop?

Już po pierwszych dźwiękach muzyki i pierwszych krokach czułam niesamowitą radość i do tego moje ciało czuło świetnie ten rytm. Zakochałam się w tym tańcu od pierwszego kroku! Tuż po pokazie wzięłam udział w warsztatach, gdzie spotkałam tak samo zatraconych w tym tańcu świrów, jak Gosia Aniołkowska, Monika Mirek czy Grześ Stańko. Przez cale lato „próbowaliśmy” tańczyć w warszawskim klubie Tygmont, a przede wszystkim podziwialiśmy świetnie tańczących ludzi. Okazało się, że ci pozytywnie zakręceni tancerze prowadzą regularne zajęcia w swojej szkole tańca – SWINGOUT.PL. Teraz już wiesz, o kim mówię? Tak oto od września zaczęłam regularne zajęcia.

Monika Grabowska i Andrea Milan

Monika Grabowska i Andrea Milan

Co Cię tak urzekło w tym tańcu?

Jak wspomniałam wcześniej, moje ciało czuje świetnie ten taniec i muzykę, ale przede wszystkim to niesamowita radość i energia. Czasami zdarza mi się usłyszeć: ja też chcę być tak szczęśliwy/a! Gdzie można uczyć się tego tańca? Myślę, że to jedno zdanie obrazuje całość Lindy Hop.

W jaki sposób znalazłaś się we Włoszech?

Za granicę człowiek migruje zazwyczaj za pracą lub z miłości, ja jestem z tych drugich!

Jakie były okoliczności powstania sceny Lindy Hop w Bassano del Grappa?

Oooooj było ciężko i to bardzo! Przyjechałam na stałe do Włoch na koniec września 2012 z przekonaniem, że tutaj Lindy Hop tańczy się wszędzie i na pewno szybko znajdę jakiś kurs. Jechałam do Włoch z takim przekonaniem, ponieważ jedna z pierwszych zagranicznych par tańczących Lindy, jaka widziałam to Isabella Gregorio i Vincenzo Fesi. Niestety szybko okazało się, że w regionie Veneto, gdzie mieszkam, nic się nie dzieje w temacie Lindy Hop. Obserwowałam warszawską grupę na Facebooku przez rok i jak tylko udawało mi się przyjechać do Warszawy, to spotykałam sie ze Świrkami żeby nie zapomnieć tego, czego nauczyłam się wcześniej. Po roku, czyli jesteśmy juz we wrześniu 2013, nieoczekiwanie dostałam wiadomość od siostrzenicy mojego narzeczonego Andrea, że właśnie w Bassano Del Grappa (30 km od naszego domu) startuje kurs Lindy. Pełnia szczęścia! Jak tylko zobaczyłam parę tańczących instruktorów z Nagasaki Swing Team na lekcji pokazowej wiedziałam, że trafiłam dobrze i że już nikt mnie stąd nie wygoni. Chciałam natychmiast zapisać się na kurs, ale okazało się, że jest zbyt dużo partnerek i niestety dla mnie nie ma miejsca…Wyobrażasz to sobie? Wszyscy, ale nie ja? Jak to? To niemożliwe! Wtedy właściciel szkoły zasugerował, że mój Andrea mógłby się też zapisać i ‘uratować ’ mnie z listy oczekujących partnerek!

Jak widać, udało się?

Hmmmm….Tak, ale jak się domyślasz nie było łatwo, Andrea nigdy nie tańczył w parze, nigdy nie uczył się tańca, a do tego był przekonany, że jego 196 wzrostu uniemożliwia mu naukę. Ja natomiast, bez zastanowienia zapisałam Andrea na kurs i stwierdziłam, że jakoś go namówię… W drodze powrotnej do domu widziałam, jak rozmyśla. Po 20 km stwierdził, że w sumie ten taniec nie jest taki trudny, a po 30 km oznajmił, ze chce spróbować. Yeeeeeeaaaaaaa!!!! W ten sposób zaczęłam kurs na nowo od samych podstaw i pomagałam Andrea połapać się w pierwszych krokach.

Znając Ciebie, wszystko potoczyło się już później lawinowo…

A jak! We wrześniu 2014 zorganizowaliśmy pierwsze warsztaty Lindy Hop w Bassano Del Grappa w szkole tańca Hangar 383 i pierwsze warsztaty Lindy w Veneto właśnie z Tobą i Kasią! SWINGOUT.PL w Bassano! Byliśmy pełni niepewności, co z tego wyjdzie, czy ludzie załapią ten bakcyl szczęścia tak, jak my… Jak sam pamiętasz, warsztaty okazały się sukcesem i dały nam i naszym świrom niesamowitą energię do rozpoczęcia nowego sezonu.

Warsztaty Lindy Hop w Bassano del Grappa

Pierwsze warsztaty Lindy Hop z Michałem i Kasią w Bassano del Grappa.

Pamiętam, do dziś bardzo miło te warsztaty wspominamy! No i macie wspaniałą ekipę!

Dokładnie, bez nich nic by nie wyszło! Od samego początku związaliśmy się bardzo i nakręcamy się pozytywnie w fantastyczny sposób! A wracając do warsztatów… To właśnie one dały nam przysłowiowego kopa do utworzenia grupy na facebooku – Bassano Swing Out. Muszę Cię bardzo zaskoczyć, ale to właśnie Andrea, który na początku nie był przekonany, czy jest stworzony do tańca, był pomysłodawcą tego przedsięwzięcia. Do pomocy szybko przyłączyli się Loris i Greta. Zaczęliśmy organizować cykliczne imprezy, wyprodukowaliśmy nieco koszulek z naszym logo i zaczęliśmy działać. Pomagała nam ta niesamowita, pozytywna energia!

Rozumiem, że nie poprzestaliście na produkcji koszulek…

Jak tak sobie pomyślę, to przez te dwa lata naprawdę sporo się wydarzyło. Wspólny wyjazd na Warsaw Lindy Hop Exchange 2015 i wyjazdy na inne warsztaty na terenie Włoch i Słowenii, pierwszy flash mob w Bassano z historyczną imprezą pod tytułem Bitwa DJ-ów, letni kurs w Bassano, w międzyczasie ja zaczęłam prowadzić zajęcia Lindy w Bassano i Thiene.

12528023_10205260168408216_1796614468_n

Flashmob w Bassano del Grappa

Potem Vintage Festival w Rossano Veneto i wreszcie warsztaty z jedną z największych sław światowych Ryan Francois. Później, w marcu 2016 Wy wróciliście do nas z warsztatami Lindy Hop i Shaga. Ostatnio, w lipcu 2016 gościliśmy znana wszystkim warszawskim Świrom Gosię Aniołkowską i Matteo De Stefano z projektem Shag’n’Road. Było megagorąco, wySHAGowali w naszych Świrach nowego wirusa!

Monika Grabowska i Ryan Francois

Monika Grabowska i Ryan Francois

Poza wspomnianymi imprezami, organizowaliśmy mnóstwo mniejszych wypadów tanecznych, nie wspomnę o zaproszeniach, które sypią się, jak z rękawa. Zaczęliśmy być rozpoznawani dzięki naszej energii i sympatii. Obecnie mamy dziesięcioosobową grupę organizacyjną, niesamowici ludzie, zawsze pełni pomysłów. Właśnie jesteśmy w fazie organizowania atrakcji na sezon 2016/2017…Ratunku! Będzie się działo!

Jak oceniasz włoską scenę Lindy Hop w porównaniu do polskiej i warszawskiej?

Muszę powiedzieć, ze włoska scena Lindy rośnie z małym opóźnieniem w stosunku do polskiej. W Rzymie tańczy się mniej więcej od 3 lat, czyli tak jak my w Bassano, natomiast w Mediolanie, Bolonii, Genewie czy Como tańczy się trochę dłużej. Myślę, że Polska scena może się pochwalić sporymi sukcesami i powiem Ci szczerze, że chcąc być na czasie zerkam najpierw, co się dzieje u Was, a później słyszę o tym tutaj we Włoszech. Wśród moich włoskich znajomych bardzo znany jest zarówno Warsaw Lindy Hop Exchange, Warsaw Collegiate Shag Festival, jak i krakowski Dragon Swing.

Jakie są Twoje najbliższe taneczne plany?

Planów jest sporo, ale te najistotniejsze to zachować energię i ducha tanecznego, jakie mi aktualnie towarzyszą. Właśnie ruszyły, prowadzone przeze mnie, regularne zajęcia charlestona. Mam nadzieję, że uda nam się wrócić do Warszawy w miarę szybko i jeszcze większą grupą, niż ostatnio. Osobiście, chciałabym kontynuować Shaga, poznać Bluesa, przyjechać do Warszawy na festiwal Balboa, poprowadzić warsztaty z techniki i stylingu dla followerek w Lindy… i tańczyć, tańczyć, tańczyć jak najwięcej! Jako grupa chcielibyśmy zrealizować projekt I Charleston Bassano Del Grappa i organizować jak najwięcej warsztatów tanecznych oraz imprez z muzyką na żywo z włoskim rozmachem i swingowym temperamentem.

Flash mob na moście w Bassano del Grappa

Choreografia Shim Sham na moście w Bassano del Grappa

Chciałabym wspomnieć na marginesie, że wrzesień był dla nas szczególnie ważnym miesiącem, bo nasza grupa powstała właśnie we wrześniu. 22 września zorganizowaliśmy drugie już urodzinowe party, tym samym zakończyliśmy również kurs letni. Oczywiście z myślą, że za chwilę zaczynamy nowy sezon i nowe regularne kursy Lindy Hop.

Dzięki za rozmowę i do zobaczenia wkrótce! 

Dzięki i do zobaczenia! Pozdrowienia z Bassano del Grappa!

Udostępnij na:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks

Post comment

Your email address will not be published.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

  • Polub nas na Facebooku!

  • Kategorie

  • Lindy Hop Blog

    • Twarze SWINGOUT.PL: Monika Grabowska

      16 października 2016

      Historia SWINGOUT.PL to w dużej mierze historia poszczególnych osób, które na przestrzeni lat razem z nami tworzyły Studio… szczególnie na początku jego działalności. Pierwsza tak...   Więcej

    • Niekrótka historia o Balboa w Warszawie (2)

      24 września 2016
      Michał i Dorota - Balboa w SWINGOUT.PL w Warszawie

      Balboa. O tym skąd taniec ten wziął się na polskiej ziemi pisałam w zeszłym tygodniu, w notce, którą przeczytać możecie TUTAJ. Zapraszam do lektury ciągu...   Więcej

    • Niekrótka historia o Balboa w Warszawie (1)

      15 września 2016
      fot. V. Grauzinyte

      Balboa. Jeszcze do niedawna nazwa kojarząca się jedynie z kalifornijską wyspą, miastem w Panamie lub najczęściej – z opuchniętym okiem Sylvestra Stallone. Dziś coraz...   Więcej

    • Swingout Summer 2016

      3 września 2016

      Za nami kolejny już obóz letni SWINGOUT.PL – Swingout Summer 2016. Cztery dni warsztatów Lindy Hop, Collegiate Shag, Balboa i Bluesa, 5 dni wypoczynku...   Więcej

    • Taneczne osiągnięcia SWINGOUT.PL w 2015 roku

      31 grudnia 2015

      Koniec roku już za pasem, podsumujmy więc występy uczniów i instruktorów Studia Tańca Swingowego SWINGOUT.PL w konkursach odbywających się podczas warsztatów i festiwali w kraju i...   Więcej

    • Warsaw Shag Team na Europejskim Forum Nowych Idei

      9 października 2015
      Warsaw Shag Team - pokaz Collegiate Shag na EFNI w Sopocie

      W czwartek 1 października mieliśmy zaszczyt wystąpić z pokazem Collegiate Shag podczas wieczornej gali piątego Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie!  Europejskie Forum Nowych...   Więcej

  • Archiwum

  • Newsletter

© 2017 Studio Tańca Swingowego SWINGOUT.PL